Znalezione zdjęcia dla religia:
Brak.
Coś znalezione w necie ;)...
- Przyjmujesz księdza po kolędzie?
- Oczywiście.
- A ile mu dajesz?
- Dwie minuty, potem spuszczam psy.
_ _
Zakonnica zwołała zebranie:
- Wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:
- Uuuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna -hihihi!!!
Siostra mówi znów: - znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę.
Wszystkie zakonnice - uuuuuuuuuuuu... A tylko jedna - hihihihihi.....
Siostra kontynuuje: - Ale jego prezerwatywa była dziurawa!!!
Wszystkie: - hihihihihi.....
A tylko jedna: - uuuuuuuu...
_ _
Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz jest zażenowany, nie wie co powiedzieć, biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po Snickersie.
__
Księdzu uciekł z klatki kanarek. Podczas niedzielnej mszy ksiądz pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi! Kto widział ptaszka?
Kobiety wyciągają ręce. Ksiądz wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział MOJEGO ptaszka?
Ręce podniesli wszyscy ministranci.
- Przyjmujesz księdza po kolędzie?
- Oczywiście.
- A ile mu dajesz?
- Dwie minuty, potem spuszczam psy.
_ _
Zakonnica zwołała zebranie:
- Wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:
- Uuuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna -hihihi!!!
Siostra mówi znów: - znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę.
Wszystkie zakonnice - uuuuuuuuuuuu... A tylko jedna - hihihihihi.....
Siostra kontynuuje: - Ale jego prezerwatywa była dziurawa!!!
Wszystkie: - hihihihihi.....
A tylko jedna: - uuuuuuuu...
_ _
Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz jest zażenowany, nie wie co powiedzieć, biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po Snickersie.
__
Księdzu uciekł z klatki kanarek. Podczas niedzielnej mszy ksiądz pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi! Kto widział ptaszka?
Kobiety wyciągają ręce. Ksiądz wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział MOJEGO ptaszka?
Ręce podniesli wszyscy ministranci.
08.02.2011 o godz. 16:55
komentuj (0)
Tak jak w temacie trochę muzyki z różnych gatunków i o różnej tematyce...
rack, proekologiczna i środowiskowa
hip-hop, w teledysku jest przedstawiona walka vegana, M. Danzing'a
punk, antyklerykalna
hip-hop, antyfaszystowska
rack, proekologiczna i środowiskowa
hip-hop, w teledysku jest przedstawiona walka vegana, M. Danzing'a
punk, antyklerykalna
hip-hop, antyfaszystowska
Blaise Pascal był głęboko wierzącym chrześcijaninem. Prawdziwy bóg dla niego, to to bóg Abrahama, a nie bóg filozofów. Chcąc przekonać ludzi, że wiara w Boga opłaca się, w porywie swojego religijnego egoizmu i pewności siebie przekalkulował, co się opłaca a co nie. Zakład Pascala to rozumowanie przedstawione przez niego mające dowodzić, iż warto wierzyć w Boga.
Pascal rozpatruje w nim:
Bóg istnieje i nagradza za wiarę życiem wiecznym.
Bóg nie istnieje i nie istnieje życie wieczne.
Wiara w Boga ma równać się tu z przestrzeganiem chrzescijańskich zasad.
Jeżeli nie wierzysz w Boga i Bóg nie istnieje - nic nie tracisz.
Jeżeli nie wierzysz w Boga a Bóg istnieje - tracisz wszystko.
Jeżeli wierzysz w Boga a Bóg nie istnieje - nic się nie dzieje.
Jeżeli wierzysz w Boga i Bóg istnieje - zyskujesz wszystko.
Pascal więc twierdzi, że lepiej wierzyć w Boga, bo w wypadku jego nieistnienia nic się nie traci a w wypadku istnienia można wiele zyskać. Mamy więc dla ateisty nic lub karę ,a dla chrześcijanina nic lub nagrodę. Co jednak z innymi religiami? Co z innymi formami boga?
Pascal w swoim rozumowaniu cechuje się dużą ignorancją. Wychodzi z założenia, że nie wiemy, czy bóg istnieje, czy nie istnieje, więc - bóg jest albo go nie ma boga i na takiej dychotomii opiera całe swoje rozumowanie. Pascal bierze tu pod uwagę tylko ateizm i chrześcijaństwo ignorując wszelkie inne religie czy systemy filozoficzne. Pomija fakt, że bogów może być wielu, ze bóg może w ogóle nie patrzeć na ludzkie czyny, lub że wymaga czegoś innego, niż przewidzieli chrześcijanie.
Jeżeli nie ma chrześcijańskiego boga, a jest np. żydowski, egipski czy perski? Wtedy będąc chrześcijaninem traci się tyle co będąc ateistą, bo nie przestrzegając praw danego (niechrześcijańskiego) boga, naraża się na jego gniew i karę.
Jeżeli ktoś nie ma pewności czy bóg istnieje, nie ma również pewności czy bóg o którym mowa ma taką forme jak ta osoba przewiduje.
Możliwe, że boga nie obchodzi los człowieka, i wiara w niego też nic nie da.
Możeliwe, że bóg ma inne wymagania, niż załozył Pascal. Nie spełniając dokładnie tych wymogów też się traci. Bóg może oceniać np. czyny ludzi, a nie sam fakt czy wierza w boga czy nie.
Jeżeli Bóg istnieje ale jest bezosobowym bytem, który nie osądza a jedynie jest - ateista i chrześcijanin będą w tej samej sytuacji.
Zakład Pascala ma w sobie więcej odgórnych założeń niż kalkulacji czy analiz. Zakłada on, że bóg musi być tylko chrześcijański, że ma konkretną formę i wymagania wobec ludzi. Nie jest więc to analiza, ale pewne propagandowe założenie, zawierające uwypuklony wątek analityczny mający. Watek ten jedynie sprawia wrażenie, ze coś się tam analizuje i kalkuluje. Jeżeli założenia będą stworzone tak, by kalkulacja miała zamierzany wynik - taki wynik będzie miała. Przy wszelkich analizach założenia są najważniejsze, bo stanowią fundament wyniku. Jeżeli prawdziwość lub w ogóle logicznosć przesłanek nie została zachowana - wynik będzie nieprawdziwy.
Pascal jest też bardzo płytkim filozofem. Nie widzi on filozofii czy nawet wiary jako skutków głębszych przemyśleń. Uważa, ze ktoś po takiej kalkulacji może tak poprostu zacząć wierzyć i to we wszystkie bzdury jakie niesie ze sobą chrześcijaństwo! Jedno "tak" ma nieść za sobą niezliczoną liczbę "tak" dla każdego z dogmatów z osobna. Proponuje więc wiarę na siłę. To typowe dla religii - liczy się kolejna przekonana sztuka i przyznanie racji. Duchowość się nie liczy.
P.S. Owa teoria i treśc nie jest mojego autorstwa, ale się z nią zgadzam, więc pozwoliłem sobie na wtawienie jej tutaj na podstawie wpisu jej autora: "Wyrażam zgodę na powielanie zamieszczonych tu tekstów pod warunkiem zaznaczenia mojego ich autorstwa lub zamieszczenia informacji o tym, że pochodzą z tego bloga."
A oto link na blog: http://ateistaa.blog.onet.pl/
P.S2. Autor nie bierze też pod uwagę aspektów historycznych, mianowicie, Pascal jest ignorantem dla życia ludzkiego, gdyż mówiąc że "Jeżeli wierzysz w Boga a Bóg nie istnieje - nic się nie dzieje." oświadcza ignorancje dla
życia i godności ascetów, emirów czy nawet dla rycerzy krucjat. Bo skoro Boga nie ma, to po co pierwsi wyrzekali się dobrobytu, drudzy szli na pustynie a ostatni zabijali niewinnych ludzi w imię "Boga"???
Pascal rozpatruje w nim:
Bóg istnieje i nagradza za wiarę życiem wiecznym.
Bóg nie istnieje i nie istnieje życie wieczne.
Wiara w Boga ma równać się tu z przestrzeganiem chrzescijańskich zasad.
Jeżeli nie wierzysz w Boga i Bóg nie istnieje - nic nie tracisz.
Jeżeli nie wierzysz w Boga a Bóg istnieje - tracisz wszystko.
Jeżeli wierzysz w Boga a Bóg nie istnieje - nic się nie dzieje.
Jeżeli wierzysz w Boga i Bóg istnieje - zyskujesz wszystko.
Pascal więc twierdzi, że lepiej wierzyć w Boga, bo w wypadku jego nieistnienia nic się nie traci a w wypadku istnienia można wiele zyskać. Mamy więc dla ateisty nic lub karę ,a dla chrześcijanina nic lub nagrodę. Co jednak z innymi religiami? Co z innymi formami boga?
Pascal w swoim rozumowaniu cechuje się dużą ignorancją. Wychodzi z założenia, że nie wiemy, czy bóg istnieje, czy nie istnieje, więc - bóg jest albo go nie ma boga i na takiej dychotomii opiera całe swoje rozumowanie. Pascal bierze tu pod uwagę tylko ateizm i chrześcijaństwo ignorując wszelkie inne religie czy systemy filozoficzne. Pomija fakt, że bogów może być wielu, ze bóg może w ogóle nie patrzeć na ludzkie czyny, lub że wymaga czegoś innego, niż przewidzieli chrześcijanie.
Jeżeli nie ma chrześcijańskiego boga, a jest np. żydowski, egipski czy perski? Wtedy będąc chrześcijaninem traci się tyle co będąc ateistą, bo nie przestrzegając praw danego (niechrześcijańskiego) boga, naraża się na jego gniew i karę.
Jeżeli ktoś nie ma pewności czy bóg istnieje, nie ma również pewności czy bóg o którym mowa ma taką forme jak ta osoba przewiduje.
Możliwe, że boga nie obchodzi los człowieka, i wiara w niego też nic nie da.
Możeliwe, że bóg ma inne wymagania, niż załozył Pascal. Nie spełniając dokładnie tych wymogów też się traci. Bóg może oceniać np. czyny ludzi, a nie sam fakt czy wierza w boga czy nie.
Jeżeli Bóg istnieje ale jest bezosobowym bytem, który nie osądza a jedynie jest - ateista i chrześcijanin będą w tej samej sytuacji.
Zakład Pascala ma w sobie więcej odgórnych założeń niż kalkulacji czy analiz. Zakłada on, że bóg musi być tylko chrześcijański, że ma konkretną formę i wymagania wobec ludzi. Nie jest więc to analiza, ale pewne propagandowe założenie, zawierające uwypuklony wątek analityczny mający. Watek ten jedynie sprawia wrażenie, ze coś się tam analizuje i kalkuluje. Jeżeli założenia będą stworzone tak, by kalkulacja miała zamierzany wynik - taki wynik będzie miała. Przy wszelkich analizach założenia są najważniejsze, bo stanowią fundament wyniku. Jeżeli prawdziwość lub w ogóle logicznosć przesłanek nie została zachowana - wynik będzie nieprawdziwy.
Pascal jest też bardzo płytkim filozofem. Nie widzi on filozofii czy nawet wiary jako skutków głębszych przemyśleń. Uważa, ze ktoś po takiej kalkulacji może tak poprostu zacząć wierzyć i to we wszystkie bzdury jakie niesie ze sobą chrześcijaństwo! Jedno "tak" ma nieść za sobą niezliczoną liczbę "tak" dla każdego z dogmatów z osobna. Proponuje więc wiarę na siłę. To typowe dla religii - liczy się kolejna przekonana sztuka i przyznanie racji. Duchowość się nie liczy.
P.S. Owa teoria i treśc nie jest mojego autorstwa, ale się z nią zgadzam, więc pozwoliłem sobie na wtawienie jej tutaj na podstawie wpisu jej autora: "Wyrażam zgodę na powielanie zamieszczonych tu tekstów pod warunkiem zaznaczenia mojego ich autorstwa lub zamieszczenia informacji o tym, że pochodzą z tego bloga."
A oto link na blog: http://ateistaa.blog.onet.pl/
P.S2. Autor nie bierze też pod uwagę aspektów historycznych, mianowicie, Pascal jest ignorantem dla życia ludzkiego, gdyż mówiąc że "Jeżeli wierzysz w Boga a Bóg nie istnieje - nic się nie dzieje." oświadcza ignorancje dla
życia i godności ascetów, emirów czy nawet dla rycerzy krucjat. Bo skoro Boga nie ma, to po co pierwsi wyrzekali się dobrobytu, drudzy szli na pustynie a ostatni zabijali niewinnych ludzi w imię "Boga"???
Wegetarianizm wywodzi się z Indii, gdzie praktykowano go już w starożytności. Był on ściśle związany z ówczesnymi wierzeniami, stosowali go wyznawcy dżinizmu oraz część buddystów.
Pierwsze wiarygodne źródła mówiące o praktykowaniu wegetarianizmu w Europie pochodzą z VI w. p.n.e.. Znany był on w południowych Włoszech i Grecji. Wegetarianinem był Pitagoras oraz jego naśladowcy. Dietę bezmięsną określa się dziś czasem mianem „pitagorejskiej”.
Wraz z rozprzestrzenianiem się wiary chrześcijańskiej, wegetarianizm tracił w Europie na popularności. Późniejsi mnisi chrześcijańscy czasem rezygnowali z mięsa w ramach ascezy, ale nie wynikało to z pobudek etycznych, było raczej związane z chęcią umartwienia.
W renesansie koncepcja wegetarianizmu, jako filozofii życia, powróciła do Europy. Później, w XIX wieku, w Anglii, powstało pierwsze Towarzystwo Wegetariańskie. Współcześnie coraz modniejsze jest studiowanie religii i filozofii Dalekiego Wschodu. Zainteresowanie indyjskimi wierzeniami, a także jogą, w ogromnym stopniu wpływa na upowszechnianie się wegetarianizmu w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Źródło: fragment z artykułu ze strony wieszjak.pl
"Jeśli młoda dziewczyna śni,
Że rodzi jej się synek, który następnie umiera,
Najpierw czuje radość, a potem smutek:
Wiedz, że wszystkie zjawiska są właśnie takie."
-- Sutra króla medytacyjnego wchłonięcia
"Umysł jest jak malarz.
Umysł wytworzył złożenia.
Wszystkie istniejące światy
Są obrazami namalowanymi przez umysł."
-- Sutra girlandy kwiatów
Fragmenty pochodzą z ksiązki "Słowa Buddy"
Że rodzi jej się synek, który następnie umiera,
Najpierw czuje radość, a potem smutek:
Wiedz, że wszystkie zjawiska są właśnie takie."
-- Sutra króla medytacyjnego wchłonięcia
"Umysł jest jak malarz.
Umysł wytworzył złożenia.
Wszystkie istniejące światy
Są obrazami namalowanymi przez umysł."
-- Sutra girlandy kwiatów
Fragmenty pochodzą z ksiązki "Słowa Buddy"


